Powieść obyczajowa
To, co nas dzieli
KUP TERAZ

To, co nas dzieli

2 opinie
Oprawa miękka
ISBN: 9788327628381
Premiera: 2017-06-14
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Opracowanie graficzne okładki: Emotion Media

Gdybym wiedziała, że wkrótce mam opuścić ten świat, zrobiłabym wszystko inaczej?

 

Eve Hayes i Lily Brennan były nierozłączne, ale gdy miały osiemnaście lat, podczas wakacji wydarzyło się coś, co skutecznie je rozdzieliło i zniszczyło ich przyjaźń.

Po dwudziestu latach Eve, znana projektantka biżuterii, wraca na stałe do Dublina. Stara się odszukać dawną przyjaciółkę, ale nie może trafić na żaden jej ślad, nawet w internecie. Pewnej nocy Eve ulega poważnemu wypadkowi. W szpitalu ze zdumieniem odkrywa, że Lily pracuje tam jako pielęgniarka. Dawne przyjaciółki mają szansę wyjaśnić to, co między nimi zaszło, odbudować bliskie relacje, a przede wszystkim pomóc sobie nawzajem.

 

Wzruszająca opowieść o przyjaźni, sekretach i o tym, że warto naprawiać  błędy – nawet po latach.                  

Anna McPartlin

Anna McPartlin Irlandzka powieściopisarka, która zadebiutowała w 2006 roku powieścią „Pack up th moon”. Zarówno jej pierwsza książka, jak i pięć kolejnych, stały się międzynarodowymi bestsellerami.

Jej największą inspiracją są jej przyjaciele i rodzina. Jej powieści są w dużej mierze odbiciem jej osobistych doświadczeń.
Oprócz powieści, Anna jest także autorką komediodramatu telewizyjnego „School Run”, który nominowany był do nagród IFTA i TV award. Jej książki publikowane są w Irlandii, Niemczech, USA, Rosji, Wielkiej Brytanii i Australii.

Lubię Annę McPartlin i lubię jej książki, i na pewno przeczytam wszystkie następne (oczywiście gdy tylko pojawią się w Polsce). Niesamowicie odpowiada mi jej humor, sposób tworzenia historii i naturalność, która cechuje każdą z nich.  I chociaż "To, co nas dzieli" nie wywołało we mnie emocjonalnej burzy, chociaż nie przewartościowało mojego światopoglądu i nie sprawiło, że sama postanowiłam się zmienić, to gorąco polecam Wam tę powieść. Jeśli cenicie sobie kawał dobrej historii, dających się lubić bohaterów, a w obyczajówkach zaczytujecie się wręcz nałogowo (ale niekoniecznie jesteście masochistami wybierającymi wyłącznie rozdzierające serce i duszę opowieści), to najnowsza książka McPartlin będzie dla Was jak znalazł.

To co podoba mi się u Anny to jej umiejętność poruszana poważnych tematów z nutką ironii oraz żartu. Żeby uzyskać taki efekt i pryz okazji nie wyszła masakra trzeba wyczucia proporcji, a McPartlin ją ma. Jej powieści choć lekkie w odbiorze to skrywają na swych kartach dramaty. Chciała bym więcej książek spod jej pióra i mam na dzieję, że to dostanę, a Wy pokochacie ją razem ze mną. Polecam

Ta powieść jest książką wymagającą i trudną, bo musimy szczerze stanąć w prawdzie, ocenić i podsumować. To lektura dojrzała, która pokazuje istotę dorosłego życia i słabość młodzieńczych fantazji oraz planów. Życie weryfikuje nasze marzenia, życie nie zawsze daje drugą szansę. Apeluję, byście dali szansę tej książce, która może nie jest tytułem mistrzowskim, ale z pewnością zmusi Was do zastanowienia się nad tym, co ważne i istotne.

Lekkość stylu autorki, plastyczne operowanie słowem, wrażliwość na bolączki duszy człowieka, przemawiają na korzyść powieści. Również pogodne przesłanie, że zawsze trzeba wzmacniać w sobie nadzieję na szczęście, pielęgnować silną wiarę w świadome kształtowanie losu, wykazywać gotowość podjęcia walki z niekoniecznie przychylnym przeznaczeniem, trwać przy marzeniach wbrew niesprzyjającym okolicznościom, najzwyczajniej w świecie zawalczyć o siebie, zwłaszcza maksymalnie wykorzystać pojawiającą się drugą szansę. Przyjemne spotkanie z książką, kilka godzin trzymającej w napięciu, a jednocześnie relaksującej, przygody czytelniczej. 

Chciałabym zdecydowanie polecić Wam tę powieść z powodów, o których czytaliście powyżej. Jest to wspaniała lektura, na piątkę z dużym plusem, która zasługuje na trochę Waszej uwagi. Bardzo realna i nieschematyczna, co ceni się bardzo na rynku wydawniczym. Wiem, że gdy po nią sięgnięcie, będziecie chcieli więcej McPartlin. I ja nie mogę się doczekać aż sprawię sobie Królika i poznam jeszcze jedną historię wymyśloną przez tą autorkę. Polecam, bo warto. Cieszę się, że mam taką Perełkę w swoich zbiorach. 

To, co nas dzieli wywołuje naprawdę dużo emocji i sprzecznych myśli. Poza tym książka jest napisana w lekki i przyjemny sposób, a jednocześnie jest czymś więcej niż tylko rozrywką. Porusza naprawdę trudne tematy i pokazuje je w realistyczny sposób. Ukazuje również piękno i siłę przyjaźni. Myślę, że warto zapoznać się z twórczością tej autorki, bo jej powieści są naprawdę dobre. Polecam zacząć Wam od tej, a skończyć na najlepszej powieści, czyli Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu.

Anna McPartlin napisała powieść, którą czyta się z zaangażowaniem. Autorka porusza w niej ważne i trudne tematy dotyczące przyjaźni, relacji małżeńskich, rodzicielstwa, przemocy domowej, śmierci bliskich osób. Pokazuje też, że warto o sobie zawalczyć i naprawić błędy, bo na to nigdy nie jest za późno. 

''To, co nas dzieli'' to piękna historia o przyjaźni, dorastaniu i trudnych wyborach. Wciągająca, z interesującą fabułę, chociaż czasami można się w niej pogubić. Podczas lektury możemy obserwować metamorfozę postaci, która odbywa się stopniowo. Dzięki temu zabiegowi wypada ona realistycznie. Autorka w lekki i przyjemny sposób porusza trudne tematy sprawiając, że nie przygniata nas nimi. Jest to również bardzo zabawna książka, przy której nie raz się uśmiałam, bo nie mogłam się powstrzymać. Główne bohaterki często posługiwały się ciętym językiem sprawiając, że jeszcze bardziej je pokochałam.

Przeczytanie tej książki to skłonienie czytelnika do refleksji. Być może wielu znalazło się w podobnej sytuacji, tracąc przyjaciela. Być może niejeden czytelnik usiądzie i przemyśli wszystko raz jeszcze. Często niesłusznie oceniany po pozorach. Warto więc odezwać się do dawnego przyjaciela i spróbować wyjaśnić. Straconych lat na pewno się nie odzyska. Eve i Lily straciły 20 cennych lat. Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę zarówno Panie jak i Panów. Traktuje o prawdziwym życiu i nie szczędzi ludzkich tragedii. Ja się zakochałam w tej książce i na pewno sięgnę również po inne książki tej autorki.

Polecam Wam gorąco To, co nas dzieli. Bardzo fajna powieść, trochę się rozkręca, ale warto dać jej czas i cierpliwie poczekać na TEN moment. Emocjonująca, bardzo zabawna, ciepła i kobieca - osobiście, uwielbiam!

Bezsprzecznie powieść dobrze opracowana, życiowa a postacie realne, namacalne, prawdziwe! Nie sposób nie wdrożyć się w ich świat i na własnej skórze poczuć ich problemy, rozterki czy tragedie, z którymi muszą się mierzyć. Dzięki temu nie brakuje tu emocji, wzruszeń i refleksji. Polecam.

„To, co nas dzieli” to angażująca emocjonalnie i zachęcająca do refleksji pozycja, traktująca o skomplikowanych relacjach międzyludzkich oraz życiu, które czasem ma dla nas odmienne plany i nie zważa na nasze własne. To też opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno by zacząć wszystko od nowa, a prawdziwa przyjaźń, bez względu na przeszkody, jakie musi napotkać, zawsze znajdzie drogę powrotną. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko serdecznie polecić wam tę pozycję i zachęcić do sięgnięcia po nią, bo naprawdę warto. Ja z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnej powieści autorki, która, mam nadzieję, ukaże się już niedługo. Dla fanów twórczości Anny McPartlin pozycja obowiązkowa!

To, co nas dzieli skupia się wokół relacji łączącej dwie kobiety oraz o tym, jak trudno odbudować relacje po latach. O tym, że warto wybaczać, warto dokonywać wyborów, warto czasem na pierwszym miejscu postawić swoje własne potrzeby, a nie ciągle troszczyć się jedynie o innych. Najnowsza powieść Anny McPartlin nie spodobała mi się tak bardzo, jak Ostatnie dni Królika czy Gdzieś tam, w szczęśliwym miejscu. Zabrakło mi nagromadzenia emocji, tak dobrze znanego z jej poprzednich książek, chociaż powodem jest pewnie "lżejsza" tematyka. Mimo wszystko uważam, że warto przeczytać tę książkę. Będzie świetną lekturą na wakacje.

„To, co nas dzieli” z całą pewnością wzrusza i ukazuje oblicze prawdziwej przyjaźni. Lekki i plastyczny styl sprawił, że lektura powieści zajęła mi zaledwie kilka godzin, gdyż nie mogłam się oderwać od tej historii. Nie znam poprzednich książek Anny McPartlin, ale jeżeli są równie dobre jak ta, to na pewno po nie sięgnę.

Autorka po raz kolejny trafiła w moje serce, To, co nas dzieli to jedna z najlepszych książek o przyjaźni jakie do tej pory czytałam. Nie wiem dlaczego autorka nie jest jeszcze tak znana jak powinna, gdyż jej książki są genialne i myślę, że każdy powinien je przeczytać, bo poruszają naprawdę wiele aspektów i każdy znajdzie coś dla siebie, a  przy okazji zatraci się w niesamowitym kunszcie autorki. Autorka w bardzo dobry sposób łączy przesłanie z ciekawą fabułą, przez co książka jest zarówno pouczająca, niosąca coś z sobą, ale również ciekawa i w jakiś sposób prawdziwa. Serdecznie polecam wam książki tej autorki, a ja czekam na jej kolejne powieści. 

Polubiłam sposób w jaki Anna McPartlin pisze. Przeczytawszy Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu i Ostatnie dni Królika, wypatruję kolejnej powieści jej autorstwa. Cieszy mnie to, jak Autorka snuje opowiadane czytelnikom historie, ale i to, że wydawnictwo utrzymuje jednolity zamysł graficzny jej książek.

Czasami oceniamy treść powieści gorzej ze względu na to, że nie opisuje sytuacji, gdzie można puszczać same fajerwerki. Wielu autorów przedstawia komplikację meandrów losów, takimi jakimi są, dzięki czemu, Czytelnik ma pełen obraz życia, a czasami poszukuje w nim pocieszenia oraz prawdy o sobie. Niemniej, ocena lektury powinna być jak najbardziej obiektywna. Moja ocena lektury jest pozytywna. Główne bohaterki odnalazły w sobie siłę, aby zawalczyć nie tylko o przyjaźń, a przede wszystkim o siebie.

Anna McPartlin wie jak stopniować napięcie i stworzyć ciekawą historię. Pisze lekko i bardzo przyjemnie się czyta jej książki. Lektura pobudza do refleksji nad życiem i śmiercią i ciężko przejść obok niej obojętnie. Powieść o przyjaźni, tajemnicach i o tym, że nawet po wielu latach warto, a nawet trzeba naprawiać błędy. Nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie polecić To, co nas dzieli oraz wcześniejsze utwory McPartlin. Uważam, że czas spędzony z jej książkami nie będzie czasem straconym. Ja natomiast będę czekać na kolejną powieść Irlandki.

Dzielenie się bólem, radością i stratą to stałe elementy prozy McPartlin. Nie inaczej jest w powyższej powieści. Wraz z bohaterami przeżywamy chwile smutne, na przemian z radosnymi. Znajdzie się również kilka ciętych komentarzy i cynicznych ripost, w których prym wiedzie Eve. Nie na darmo od dziecięcych lat nazywała swego kolegę Declana (męża Lily) DEKLEM. Uwielbiam autorkę za ten humor przeplatany ze smutkiem i refleksyjnością. Myślę, że po trzech przeczytanych książkach, mogę śmiało i otwarcie powiedzieć, że jest to moja ulubiona autorka. 

,,To, co nas dzieli" to piękna i życiowa opowieść o przyjaźni, dorastaniu, pierwszych miłościach i doznaniach erotycznych oraz podejmowaniu trudnych decyzji, które mają wpływ na dalsze życie. Autorka pod lekkim stylem porusza ważne i bolesne tematy związane z przemocą domową, trudnymi relacjami partnerskimi, życiem jedynaków pozbawionych rodzicielskiej miłości, zaniedbaniem emocjonalnym dzieci, biseksualizmem. Pokazuje, że warto naprawiać błędy nawet po wielu latach i przepraszać za wyrządzone krzywdy. Trudna przeszłość nie jest usprawiedliwieniem dla znęcania się nad innymi osobami. Jeśli interesują Was takie tematy śmiało sięgajcie po książkę.

Nie chcę używać słowa 'idealna', bo ideałów nie ma, ale ta książka ma w sobie po prostu wszystko, co mieć powinna. Śmiałam się przy niej i płakałam, skłoniła mnie do refleksji, a zakończenie nie jest ani wyidealizowane, ani przesadnie  dramatyczne. Czytałam wcześniej Gdzieś tam w szczęśliwym miejscu Anny McPartlin i po tamtym spotkaniu z autorką, sądziłam, że tworzy po prostu bardzo ładne książki. Po tej lekturze uważam, że potrafi też pisać takie, wykraczające poza skalę. (...) Jestem zachwycona! Jestem oczarowana i zakochana w historii przyjaźni Eve i Lily.

To, co nas dzieli jest niesamowitą historią, którą polecam każdemu. Znakomicie skonstruowana fabuła, dopracowani bohaterowie z krwi i kości. Opowieść wywołująca duże emocje, to coś, co polecam każdemu! Tą książką Anna McPartlin udowodniła, że jest znakomitą pisarką, a ja sięgnę po każdą jej kolejną książkę. Polecam gorąco!

Jeśli lubicie powieści obyczajowe, lekkie, ale z morałem – to jak najbardziej. Dla mnie „To, co nas dzieli” było wakacyjnym pewniakiem i nie zawiodłam się. Nie jest to oczywiście dzieło na miarę Pulitzera – nie oszukujmy się – ale na letni dzień na plaży powinna się sprawdzić doskonale.

Fani książek McPartlin i nie tylko będą zachwyceni. „To, co nas dzieli” to niesamowita opowieść o sile przyjaźni, która pomimo upływu lat i braku jakiegokolwiek kontaktu znów może rozkwitnąć. Tylko trzeba dać jej szansę. To także historia o wyborach, o tym co dla nas ważne. Przygotujcie się na emocje i na kilka łez które mogą pojawić się w kąciku oka. Polecam.

Anna McPartlin pokazała, jak ważni są w życiu przyjaciele i że choć popełniam błędy, a nasze wybory bywają kompletnie nietrafione, dopóki żyjemy, nie jest za późno na zmianę. To, co nas dzieli jest książką, która wzrusza, bawi i podnosi na duchu. Tak jak napisałam na początku, jeśli lubicie powieści obyczajowe, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni.

Mogłabym narzekać na zakończenie książki, albo na to jak bardzo autorka naciskała na to jak ważne jest posiadanie przyjaciół w życiu. Z własnego doświadczenia wiem, że można żyć dobrze, nie mając nikogo przy sobie. To, co nas dzieli to dobra książka – w moim odczuciu trochę przesadzona – ale nadal warto ją przeczytać i mieć na swojej półce.

Mądra, pouczająca, dobrze napisana - to kolejna już warta uwagi książka w dorobku autorki. "To, co nas dzieli" wzbudza w czytelniku mnóstwo emocji. I choć byłam na to przygotowana, nie obyło się bez łez, które w przypadku książek McPartlin są nierozłącznym elementem fabuły. Lubię takie książki, do których mogę mieć pełne zaufanie - nie tylko dostarczą mi całą masę wyjątkowych wrażeń, ale na kilka dobrych godzin wciągną mnie do wartego uwagi świata głównych bohaterów. Tym, którzy oczekują od książek czegoś więcej - polecam.

Bardzo polubiłam dwie główne bohaterki: zadziorną Eve i inteligentną, ale zagubioną Lily. Zwłaszcza tej drugiej mocno kibicowałam w podjęciu decyzji, która zaważy nie tylko na jej życiu, ale także na życiu najbliższych. Czy moje kciuki przyniosły efekt? O tym musicie przekonać się sami. Gorąco polecam Wam tę książkę!

„To, co nas dzieli” to intrygująca, mądra i pełna emocji książka. Jest napisana lekkim i przyjemnym językiem co sprawia, że nie zauważa się ilości przeczytanych stron. To wzruszająca książka o przyjaźni, sekretach i o tym, że warto naprawiać błędy - nawet po latach. Polecam! 

„To co nas dzieli” to dobrze napisana książka, która dostarcza przyjemnej rozrywki, ale też refleksji. Polecam wszystkie książki autorki i mam nadzieję, że reszta jej twórczości również ukaże się w naszym kraju.

Mogę się przyznać, że większość ich imion wydawała mi się na tyle podobna, że niektórych nie rozróżniałam do końca książki. Jednak po jakimś czasie lektura wciągnęła mnie na tyle, że przestałam zwracać uwagę na wszelkie niedogodności i pochłonęłam ją w niecały jeden dzień. Co ważne, fabuła okazała się znacznie mądrzejsza i głębsza, niż oczekiwałam. Problemy, jakie porusza, niekoniecznie zaliczają się do literatury młodzieżowej, a raczej obyczajowej. Autorka wspomina o trudnościach w małżeństwie, sprawie przemocy w rodzinie, a także roli rodziców w kształtowaniu się charakteru dzieci „To, co nas dzieli” to moja pierwsza powieść obyczajowa Anne McPartlin, którą miałam okazję przeczytać. Książka przypomina nam o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i nawet, jeśli zboczymy z właściwej ścieżki, to trzeba spróbować na nią wrócić.

To, co nas dzieli okazało się wartościową, przyjemną opowieścią, której można bez trudu poświęcić dwa/trzy letnie wieczory. Znajdziemy tu wyjątkowy wątek przyjaźni i walki o własne szczęście, który tych bardziej wrażliwych czytelników mógłby narazić na mnóstwo wylanych łez. Ja jednak sięgnęłam po tę powieść w złym momencie, kiedy moją głowę zaprzątała jeszcze inna znakomita historia z poprzednio przeczytanej książki, więc nie potrafiłam całkowicie dać się porwać Annie McPatlin. Mimo wszystko polecam Wam tę książkę – idealna opowieść na lato!

Mimo, iż akcja nie pędzi na łeb na szyję nie czułam się znużona i z niecierpliwością oczekiwałam dalszego rozwoju wypadków. Muszę przyznać, że momentami pewne wydarzenia były dla mnie momentami nieco absurdalne i zastanawiałam się, czy faktycznie mogłyby się komuś przytrafić. Niemniej opowieść o Eve, Lily i ich rodzinach zaabsorbowała mnie, zwróciła uwagę na problemy, które są ignorowane, a przede wszystkim dostarczyła wielu emocji. Polecam.

„To co nas dzieli” jest dobrze napisane, lekkie, ale nie przesadnie i przyjemne w odbiorze. Oferuje przy tym nieco więcej niż tylko niezobowiązującą rozrywkę, choć i kilka tanich zagrań też tu znajdziecie. Warto jednak śledzić karierę autorki, bo jej twórczość prezentuje się ciekawie, dlatego mam nadzieję, że w Polsce ukażą się jej wcześniejsze dzieła, a Wam polecam te, które już wyszły.

Napisz swoją opinię i oceń książkę

Przedstaw się



Twoja ocena


WYŚLIJ

książkowir
2017-07-01

Chciałabym po prostu napisać, że ta książka to najlepsza powieść obyczajowa jaką czytałam od naprawdę długiego czasu i że jeśli tylko lubicie ten gatunek, koniecznie powinniście po nią sięgnąć, ale zdaję sobie sprawę, że to trochę za mało i będę musiała bardziej się wysilić. A więc od początku. Anna McPartlin zyskała w Polsce popularność za sprawą książki Ostatnie dni Królika. Czytaliśc...
singwithme
2017-06-09

„To, co nas dzieli” to kolejna powieść Anny McPartlin, autorki „Ostatnich dni Królika”. To opowieść o dwóch skłóconych przyjaciółkach z dzieciństwa, które po latach dostają szansę na pogodzenie się. Książka spodoba się fanom literatury obyczajowej, a także tym, którzy lubią powieści z przesłaniem. Główne bohaterki powieści „To, co nas dzieli” to Eve i Lily. W dzieciństwie były nierozłąc...